Nazywam się Jacek Zapart i wracam do pisania po latach! Będę tu prezentować – w moim odczuciu – najlepszą muzykę pod słońcem, jaką udało mi się znaleźć. Wiem, że jest to bardzo subiektywne, dlatego w swoich recenzjach staram się być Polecaczem, a nie Sędzią. Tu nie chodzi o to ,żeby wydać wyrok. Bardziej chciałbym, abyś drogi Czytelniku, poprzez lekturę Muzyki Alternatywnej mógł poszerzyć swoją muzyczną wrażliwość
Moje poszukiwania muzyczne zaczęły się na drugim roku studiów w 2010 roku, kiedy to przez przypadek dzięki pewnej osobie z forum dyskusyjnego (serdecznie pozdrawiam!) , trafiłem na link do utworu Lovely Bloodflow od Baths. Był to jakiś krytyczny moment, kiedy po odsłuchu chciałem poznawać coś podobnego. Stopniowo ze słuchacza polskiej muzyki (moim top było Myslovitz, Republika oraz Czesław Śpiewa oraz francuz Yann Tiersen), stałem się słuchaczem bardziej świadomym. Pierwszy odsłuch Cerulean to była dla mnie konsternacja, zagwozdka i zaciekawienie. Ulubiony przeze mnie do dziś utwór Maximalist – jakoś mnie do siebie ciągnął, mimo że było w nim coś dla mnie bardzo dziwnego, obcego, lecz magnetyzującego. Współlokator polecił mi serwis LastFm, który w 2010 roku posiadał radio internetowe. Skwapliwie z niego korzystałem. I wtedy – stopniowo – otworzyłem się na elektronikę. W ten sposób odkryłem mnóstwo projektów: chociażby Toro Y Moi, Crystal Castles, Arcade Fire, czy The National. Po takim natężeniu nowej, dobrej muzyki, chodziłem jak zakochany.
Uświadomiłem sobie, że wcześniej żyłem w muzycznej bańce. Uważam, że gdy odkryje się mnogość wrażliwości i emocji jakie kryje w sobie muzyka, to już nie ma odwrotu, to poszukiwanie jest już czymś naturalnym i stałym. Ambiwalentne, sprzeczne odczucia przy słuchaniu muzyki, odczucie obcości i konsternacji, to czasem cecha wybitności muzyki i taką wrażliwość muzyczną należy trenować, poszerzać przez cierpliwość ale też ciekawość.
Mnóstwa jak najciekawszych muzycznych odkryć!
Jacek
Moja odsłona bloga na Facebooku:
www.facebook.com/muzykaalternatywna