Parcels – Loved (Recenzja)
W dobie natłoku utworów o niespełnionych marzeniach i wszelakiej manifestacji niedostatku najnowsza płyta australijskiego kwintetu Parcels jawi się jako przyjemne (i potrzebne!) odwrócenie trendu. W przeważającej większości album Loved, to bowiem muzyka o miłości spełnionej – ciepłej i czułej.
W swojej pozytywnej euforii Parcels przypominają mi brytyjską grupę Crystal Fighters – we własnej ekspresji są jednak mniej jednowymiarowi. Choć nie ustrzeżono się tutaj wpadania w te same pułapki – To Be Loved, podobnie jak twórczość przytoczonego zespołu, również zdaje się muzyką upojoną pozytywnym myśleniem, przejaskrawioną aż do banalności. O ile w przypadku Crystal Fighters to wyraźna bolączka, tak u Parcels proporcje są delikatniejsze, a granie – bardziej wyrafinowane.
W przypadku płyt nastawionych niemal w całości na emocje pozytywne łatwo wpaść w szpony trywialności. Na trzeciej płycie Parcels niemal udało się tego uniknąć. Nie przeszkadza mi to jednak cieszyć się tym materiałem, bo przy swoim pozytywnym manieryzmie, to płyta która koi, lecząc duszę, będąc albumem – przynajmniej dla mnie – bardzo potrzebnym.
Utwór: Ifyoucall
Album: Loved
Grupa: Parcels
Kraj: Australia
Gatunek: Funk / Indie Pop
Wytwórnia: Because
Światowa data premiery
12 września 2025





